Jestem Twoją klątwą i przekleństwem

"I kop mnie jeszcze, i tak nic nie czuję, przecież kopiesz obłok.."

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Potrzebuje odrobiny wsparcia, jest naprawdę źle i nie radzę sobie. Dlaczego wszystkie bliskie osoby mają mnie w czterech literach?
Potrzebuje fajki, ale nie mogę,obiecałam.

W pokoju zamknięty tworzę swój świat
Z pamięci przeszłość wymazuję
Czasem do mnie zagląda przyjaciel strach
Powietrza tu brakuje
Od ściany przemierzam świat co dnia
Czasem obłęd zamieni ze mną słowo
Samotność mą siostrą, zwątpienie jak brat
Szukam nieba uciekam przed sobą

Daj mi siłę by wstać
Daj mi siłę by iść
Daj mi siłę by walczyć
Daj mi siłę by żyć
Tagi: ja the bill
13.05.2012 o godz. 23:25
Cześć?
Testy zepsułam kompletnie. Mam nadzieję, że jednak jakimś sposobem uda mi się dostać do technikum.
Co jeszcze u mnie? No trochę. Ostatnia sobota spędzona na pogowaniu, piwku i w miłym towarzystwie, dziękujemy Acid Drinkers :).

Ostatnie dwa dni są pozytywne bardzo. Czuje się fajnie jak KIEDYŚ. Ciekawe na jak długo. : )
Wnioskuje też ,że niższym kobietą jest w życiu lżej. Mam 176 i nie jest mi z tym dobrze! Można zwariować z nogami od sufitu do podłogi. Płeć przeciwna też lepiej traktuje niższe kobietki. Cóż. Życie. Przecież już nie zmaleje niestety.

Dzisiaj do ucha śpiewa mi Kazik. Wstyd byłoby nie zacytować tutaj jakże trafnej piosenki"NA ZACHÓD", idealnie dopasoowanej do moich przemyśleń które zostaną w mojej głowie raczej :).

I chciałbym iść tak rozmawiać
Wąchać, słuchać, patrzeć i oddychać
Ze wszystkimi tymi z którymi
Dane miałem szczęście w życiu się spotkać
Tagi: ja kult
11.05.2012 o godz. 13:14


Jestem Pieprzony Nieudaczniki! Stworzony do niepowodzeń! A Ty jak się nazywasz?
Od rana nos swędział mnie jakbym miała wszy, na nosie tak. Przesądna nie jestem, ale ponoć jak dostaje się takiego ataku swędzenia to człowiek będzie wkurzony. Jestem! Jestem wkurwiona jak stado pszczół gdy niedźwiedź próbuje im podebrać trochę miodu!
Nigdy więcej nie idę z Panem M. na żaden koncert, chcę mi się wymiotować jak sobie pomyśle o i nim i Pannie J. Spokojnie i z pokorą uznam, że nie znam ich i nie wspomnę o ich zachowaniu. Dziękuję. Żegnam!
Cieszę się tylko ze spędzonego koncertu w gronie przyjaciół, których nie wymieniłabym na żadnych innych ani nie oddała nawet za milion dolców albo za autokar pełen facetów(blondynów z niebieskimi oczami).
SAMASAMASAMASAMASAMASAMASAMASAMASAMASAMA
Czekam aż nad mą głową w końcu zaświeci jasne, promieniste słońce, a jakiś tajemniczy głos będzie powtarzał mi jest dobrze, jesteś szczęśliwa!
Rozpaczliwie przejmuję się wszystkim, a babcia powtarzała MIEJ WYJEBANE.
Nieładne narzekania gówniary hahahaha.


teraz będę okropna hyhyhy
14.04.2012 o godz. 00:49
Nie kręci mnie świąteczne bawienie się w idealną rodzinkę. Wczoraj wszyscy się kłócili, dzisiaj bez żadnych słów skruchy siedzą przy stole udając ,że wszystko jest świetnie. Błazenada. Ja się w takie coś nie bawię i zwyczajnie nie wstałam do wielkanocnego śniadania. Wolałam poleżeć z muzyką i książką w swoim prawdziwym świecie bez udawania.
Wczoraj oglądałam interesujący reportaż o skinheadach z lat 90. Lubię oglądać o tym co działo się przed moim urodzeniem. Ogólnie żałuje ,że nie jestem młodzieżą lat osiemdziesiątych i dziewiędziesiątych. Wcześniej coś się działo. Teraz światem zawładnęły media, przygłupie programy i miażdżący mózg internet i komputer. Przytępione czasy.
Żałuje też ,że w radiu lecą słodkie pop księżniczki a nie jak kiedyś coś prawdziwego...To takie moje młodzieńcze rozważania i problemy.
Na odstresowanie męczę STINGa.
Wakacje we Włoszech czy woodstock? Cholernie trudny wybór!


Modesty, propriety can lead to notoriety
You could end up as the only one
Gentleness, sobriety, so rare in this society
At night a candle's brighter than the sun

Takes more than combat gear to make a man
Takes more than a license for a gun
Confront your enemies, avoid them when you can
A gentleman will walk but never run

If, "Manners maketh man" as someone said
Then he's the hero of the day
It takes a man to suffer ignorance and smile
Be yourself no matter what they say

I'm an alien I'm a legal alien
I'm an Englishman in New York
I'm an alien I'm a legal alien
I'm an Englishman in New York

08.04.2012 o godz. 15:47

"-Jakieś zwątpienie można wyczytać z końcowych wersów
Świat zaleje nas
który to już raz...
Wiosennymi sukienkami

-Zwątpienie??? Chłopie! To jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie-ten moment, kiedy dziewczęta zrzucają z siebie płaszcze, palta, kurtki i z dumą prezentują gołe szyje, ramiona, odsłonięte biuściki... Uwielbiam wtedy przełykać ślinę i zamykać oczy"
Cytat z książki z książki, bo jest taki wiosenny i rozbawił mnie :).
W sumie jakoś leci. Przez cały tydzień zwymiotowałam chyba wszystkie wnętrzności-grypa jelitowa drodzy państwo.
Jakimś tonikiem wypaliłam sobie dziury w twarzy, wyglądam tragicznie. Zmarnowana przez grype, blada, zflaczała i z dziurami. Przekomicznie.
Całymi dniami leżę. Nie chce spotykać się z ludźmi. Ludzie rozczarowują. Moje ciepłe łóżko nigdy mnie nie rozczaruje chyba ,że się połamie. Chcę wiecznie trwać w mojej krainie pięknych snów! BŁAAAGAM!
A pogodę kocham, w końcu moja ulubiona pora roku/
Tagi: ja
24.03.2012 o godz. 10:30
I wkraczam w 16 rok mojego życie. Jak mi jest? Tak samo jak wcześniej, może nawet gorzej. Po dzisiejszym dniu jestem na nie, nienawidzę zawodzić się na kimś, tak bardzo mam tego dość...przyjaciele powinni stać po swojej stronie i bronić się, prawda? Chyba, że źle definiuje to słowo.
Mam książkę, dostałam na urodziny GOŚCIU AUTO-BIO-GRABAŻ. Wydaje mi się ,że każdy fan Grabaża (nie będziemy rozdrabniać się na pidżame i strachy) powinien mieć styczność z tą książką, przeczytać ją choćby raz. Chwilkę temu wzięłam ją do rąk i najpierw obejrzałam zdjęcia jakie się w niej znajdują, a już jestem nią zafascynowana. Zobaczymy co będzie dalej, dopiero jestem na 30 stronie na chwilę oderwałam się aby przelać trochę myśli na notatkę, co prawda wyszło mi to jak zwykle marnie.
A czego życzę sobie na 16 urodziny? Motywacji do zmian, spokoju ,a przedewszstkim uśmiechu.
HEJ MASZERUJEMY NAPRZÓD, CIĄGLE DO PRZODU I CIĄGLE DO PRZODU!
Tagi: grabaż ja
17.03.2012 o godz. 21:30

Tort podejście numer dwa. Pierwszy biszkopt się nie udał, cierpliwie czekam aż drugi się upiecze.
Lubię tańczyć salse, walca i pogo z chłopakami. Będę tęsknić za gimnazjum, beztroskie lata.
Szkoła, ach szkoła. Ponownie usłyszałam ,że jestem niewyżyta, tylko dlatego ,że wesoło skacze i nie chcący potrącam ludzi. Beznadziejny gówniarz, który uwielbia negatywnie gadać na mój temat i plotkować. ARGARGARG.
Jedyne czego sobie w tej chwili życzę to aby ludzie już przestali się zmieniać na gorsze. BŁAAAAGAM bądźcie jak kiedyś weseli, przyjaźni i mniej obrażalscy.
Chyba tyle moich wypocin na dziś. Wspomnę tylko ,że bolą mnie kolana i głowa. Niezwyczajne połączenie.
Piątek za tydzień pozostaje pod znakiem zapytania i to mnie boli. Miało być pięknie : śpiewy, pogo, piwo, amarena ale co wyjdzie, nie wiadomo.
Dobrze koniec. Włącze sobie pidżame i w rytmie wirtualnych chłopców doczołgam się do łóżka i pójdę spać.
Dookoła miłość się skorumpowała
Dookoła świat jak pierworodny grzech
Nie zdążysz nawet dobrze się przeżegnać
My nie mówimy żegnaj koniec cześć
Bo po co?

09.03.2012 o godz. 23:38


Powinnam już spać ale nie mogę odejść od komputera. Wszystko przez muzyke. Kończy się jedna piosenka, zaczyna się następna ,która porywa mnie do rytmicznego bujania się w prawo i w lewo i mruczenia. Ale nie jest mi z tego powodu jakoś złe.
Prowadząc nocne przemyślenia wpadłam na nowy plan. Mój przyszły życiowy partner będzie potrafił śpiewać, chociaż w najmniejszym stopniu słowa potrafić. Razem będziemy sobie śpiewać jak Ci państwo poniżej. Piosenkę polecam, jedna z moich ulubionych. To cover oczywistość.
Zastanawiam się czy w mojej głowie istnieją jeszcze jakieś sprawy, o których mogłabym tutaj napisać. Chyba tylko tyle ,że irytują mnie ludzi niemiejący poczucia humoru i dystansu do siebie. Nie chce mi się opisywać konkretnej sytuacji, więc dlatego tak ogólnikowo.
Uwielbiam także moją mamę drinkującą z okazji dnia kobiet i jej "NIE IDZIESZ NA KONCERT BO W URODZINY MUSISZ SIEDZIEĆ Z RODZINĄ NO BO TO W KOŃCU U przeerwa RODZINY"
W piątek piecze torta i widzę się ze starym kumplem. DOBRY HUMORZE IDZ ZE MNĄ W PARZE PRZEZ CAŁY CZAS, PROSZĘ DZIEKUJĘ :)

09.03.2012 o godz. 00:41

Nie mam znow imternetu ale jakos mnie to nie rusza tymbardziej ze mama ma w telefonie inteermet bez limitu. Moze dosc juz o tym. Wieczor mija mi spokojmie. Mam to co najpysxmiejsze czyli moja ulubiona CZEKOLADE Z ORZECHAM,cherbate,losową ale najlepsza muzyke i otwartepkoenko z gdu-gadu. Tak oto wlasnie odstresowuje sie po na prawde ciezkim dniu. Strasznie sie ciesae ze weekwnd juz bardzo blisko, nie mam zadnych fascynujacych planow raczej spotkania z przyjaciolmi, ciesze siedlatego ze odpoczne od tego calego syfu zwanego szkoł. A w prywatnym zyciu moim raczej nic sie nie zmienia wszechobecny spokoj az wieje nudą. Wszystko poukładane w nudną całosc. Nie jestem do tego przyzwyczajona moze dlatego zle sie z tym czuje. Jakos musze to akceptowac tak. Wpis pewnie z mnustwem bledow i bez ładu ale trudno nic mi sie nie chce...

SPOKÓJ W GŁOWACH
Tagi: ja
01.03.2012 o godz. 23:30

Nie mam znow imternetu ale jakos mnie to nie rusza tymbardziej ze mama ma w telefonie inteermet bez limitu. Moze dosc juz o tym. Wieczor mija mi spokojmie. Mam to co najpysxmiejsze czyli moja ulubiona CZEKOLADE Z ORZECHAM,cherbate,losową ale najlepsza muzyke i otwartepkoenko z gdu-gadu. Tak oto wlasnie odstresowuje sie po na prawde ciezkim dniu. Strasznie sie ciesae ze weekwnd juz bardzo blisko, nie mam zadnych fascynujacych planow raczej spotkania z przyjaciolmi, ciesze siedlatego ze odpoczne od tego calego syfu zwanego szkoł. A w prywatnym zyciu moim raczej nic sie nie zmienia wszechobecny spokoj az wieje nudą. Wszystko poukładane w nudną całosc. Nie jestem do tego przyzwyczajona moze dlatego zle sie z tym czuje. Jakos musze to akceptowac tak. Wpis pewnie z mnustwem bledow i bez ładu ale trudno nic mi sie nie chce...

SPOKÓJ W GŁOWACH
Tagi: ja
01.03.2012 o godz. 23:28


Jestem tak zdesperowana ,że zaczęłam po raz 8 dietę. Po całym domu roznosi się zapach naleśników, które mama przyrządza. Co chwilę ktoś przychodzi z czekoladą z orzechami mmm i kuszą mnie precelkami i pysznym sosem. JAK JA TEGO NIENAWIDZĘ +__+. Chyba przegram z naleśnikami...cały dzień na jednym jogurcie 0% i butelce wody, przegram z naleńikiem tak, znów witaj słaba wolo.
A w szkole, jak to w szkole. Od początku tygodnia już nas cisną, wiadomo egzamin -_-.
W końcu stałam się asertywna ,zła i wredna tak jak chciałam. Już nie dam sobą manipulować i pomiatać :).
Tagi: ja
27.02.2012 o godz. 21:48

Zapach jabłecznika rozchodzi się po caaałym domu. Mam ochotę zjeść go całego ale wiem ,że na noc mi nie wolno przez mój żołądek. Chyba na jeden kawałek się skuszę jednak bo do rana nie wytrzymam.
Wcale nie czułam soboty, może przez to ,że prawie cały dzień przespałam. Mamy niedziele. Jutro znów szkoła. Potwornie nie chcę mi się tam iść, patrzeć na te fałszywe twarze, uczestniczyć w przedstawieniach jakimi są kłótnie dziewczyny vs. dziewczyny, nie chce mi się na to wszystko patrzeć. Wolę zostać w domu z moim brązowym misiem, kocem, herbatą z cytryną i muzyką. Nie mam ochoty kolejny raz kłócić się i godzić ustępując. Jesteśmy stworzeni do bycia wrogami szanowny KTOŚiu.




As reason clouds my eyes, with splendor fading
Illusions of the sunlight
And the reflection of a lie will keep me waiting
Love gone for so long
This day's ending
Is the proof of time killing all the faith I know
Knowing that faith is all I hold


[list]
NUTKĘ POLECAM, dzisiaj na spokojnie..
http://www.tekstowo.pl/piosenka,trading_yesterday,shattered.html
[/list]
Tagi: ja magiczne
26.02.2012 o godz. 00:30

I byłam wczoraj na Farben Lehre. Było fajnie. Dużo znajomych ludzki ,z którymi nie widziałam się x czasu, śpiewanie na cały głos największych kawałków FL typu spodnie z gsu i matura. Popogowałam ,tylko teraz boli mnie kark i mnóstwo innych rzeczy ,na których mam siniaki ale było warto ,tak :). Czekamy teraz do marca LR w moje urodziny akurat wypada.
Wczorajszy dzień zaczął się tragicznie ogólnie, zdenerwował mnie ksiądz, dziewczyny w klasie ,a potem pewien burak ,który uważa ,że się na nim mszczę i wyładował wszystkie złe emocje na mnie. Nie będę rozpisywała się tutaj o jego chamskim zachowaniu. Postanowiłam być mądrzejsza i ustąpić, głupiego nie przegadasz. Przyjdzie czas ,że znów będzie coś ode mnie chciał tak. Wtedy ja zamienię się w wredną czarownice hhyhyhy.
3 miesiąc bez odzewu, czy to koniec zabiliśmy w sobie wszystko? Definitywnie.


Społeczeństwa zamożne i społeczeństwa ubogie,
dobrobyt jednego jest wynikiem nędzy drugiego.
Wszyscy maczamy palce w plugastwie świata tego.
Jak wnieść pokój w społeczeństwo przyuczone do poszukiwania zysków?!
Jak sprawić, by nasz uśmiech był źródłem radości, a nie dyplomatycznym wybiegiem? Może powinniśmy przestać myśleć o przeszłości i przyszłości?
Przecież wiemy, że życie można spotkać tylko w chwili obecnej.
"Przyszłość nie jest nam do niczego potrzebna!" - Powiedział mędrzec.
W chwili obecnej mamy wszystko, czego nam potrzeba.
Szczęśliwe dzieciństwo i spokojna starość,
krótka młodość i kryzys wieku średniego.
W chwili obecnej mamy wszystko, czego nam potrzeba.
Jestem twoim bratem,
jesteś moją siostrą,
wszyscy stanowimy ludzkość.
Jesteś moim bratem,
jestem twoją siostrą
i mamy jedno wspólne życie.
Ten kto widzi, musi działać!
Jaki byłby w przeciwnym razie pożytek z widzenia?
Ubóstwo i ucisk prowadzą do wojen,
nie istnieje droga prowadząca do pokoju.
Pokój jest drogą!
Jestem na ścieżce wyzwolenia od gniewu i nienawiści,
od chciwości i pychy.
Przy odrobinie determinacji wierzę,
że potrafię tego dopiąć!


http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=aUUgI2n_xMA
Tagi: ja Włochaty
25.02.2012 o godz. 12:57


Mam dzisiaj mało weny.
Misja kolczyk w nosie zakończona. Noszę podkowę, którą ledwo co włożyłam bo trochę za wysoko, ale nie jest źle.Ogólnie jestem zadowolona. Może coś o zdrowiu. Brzuch mnie boli już od jakiś 2 miesięcy, co dzień to silniejszy ból. Jutro w końcu idę do lekarza. Mam nadzieje ,że to jednak nic poważnego.
Usunęłam photobloga, a raczej wszystkie zdjęcia z niego. Już mnie to nie kręci. Tymbardziej ,że wchodząć w archiwum przypominało mi się wszystko, wszystko o czym próbowałam zapomnieć. Tak będzie lepiej, a zdjęcia i tak mam na dysku. Niedługo wydrukuje sobie wszystkie i zorganizuje jakiś album na zdjęcia bo dużo tego jest. A co w moim życiu prywatnym? Raczej nic się nie zmienia, nie ma żadnych fajerwerków, skoków ciśnienia czy innych efektów. Dalej wszechobecny spokój teoretycznie, bo praktycznie "w głowie mam cygański zajeb" tak to ujmę. Znów ludzie trochę mnie zawodzą. Odkąd K. ma dziewczynę(jestem przeciwniczką tego związku ,bo mam wrażenie ,że ona go zgrzywdzi) zachowuje się jak cham, nie można z nim pogadać. Jak tylko mu to powiem będzie jeszcze gorzej, przeczekam.
No to w piątek lecimy na Farben Lehre o ile zdrowie pozwoli, bilecik jest. Wszystko będzie dobrze, co nie?


Fałszywi przyjaciele o wszystko są zazdrośni
Co nas nie zabije – na pewno nas umocni

22.02.2012 o godz. 21:50

Boże! Jestem beznadziejna!=_= Przegrałam z jajecznicą z cebulą i pomidorami, ale była taka pyszna..W piątek zaczynam dukana jeszcze raz hahahaha po raz setny już chyba, ale teraz mi się uda. Jakoś muszę zwalczyć brak mojej silnej woli! Przecież niedługo muszę założyć sukienkę aaaaaa +_+.[*]
Najbardziej napięty tydzień jaki może być. Napięty ,bo denerwuje się codziennie przynajmniej po kilka razy. Szkoła mnie zabija, durna jędza od angielskiego, z którego muszę mieć 4 przynajmniej...ale baba mnie nie lubi i musiała się uwziąć na mnie akurat, no oczywiście-.- . Ludzie też mnie denerwują, z nikim nie można pogadać. Ale to z mojej winy wszystko. Teraz jestem jak jeż dosłownie, nie można mnie dotknąć bo kuje igłami! O MATKO ,JAKA JA JESTEM SŁABA :c wspomnienia wracają z zawrotną prędkością, chcę się uwolnić od tegoooooo ale nie potrafię :c. Za tydzień koncert, w końcu się odstresuje w pełni. Popoguje-wyrzucę wszystkie emocje ,właśnie! Potrzebuje kupić nową czerwoną szminkę, elayner i obroże ,a nie mam w cale kasy :c(oprocz odlozonej na bilet koncertowy) trzeba uśmiechnąć się do mamy :)


MÓWIĘ WAM NIE!

Tagi: frontside ja
14.02.2012 o godz. 19:51

Wchodzę tu tylko tak, na chwilę, w sumie nawet nie wiem po co ,bo raczej nic sensownego nie układa mi się w głowie co mogłabym tu napisać. Dawno powinnam już spać. Znów nieświadomie wyłączam budzik i spóźniam się. Mam słabą wole jak nie wiem coo. Najsłabszą w mieście chyba hahaha. No nie wiem w sumie czy to jest takie śmiesznee, raczej tragiczne. Humor mi nie dopisywał, jednak włączyłam sobie bardzo fajne zdjęcie ,dzięki któremu na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Włączę sobie playliste złożoną z The Cuts i może jakoś zasnę. Dobranoc
2 miesiące bez jakiegokolwiek słowa...


Grudniowy mróz skuł rzekę w pół,
Policzki obsypał szron.
Przez deptak wiatr przemycił szept,
Do miasta wrócił on.
Po latach trzech spędzonych tam,
Gdzie sędzia posłał go,
Na starej wieży znajomy dzwon
Uderzył w ciemny ton.

Skąd mogła wiedzieć, że właśnie dziś
Przyniesie bukiet w kolorze krwi.
Skąd mogła wiedzieć, że tyle lat
Na skórze miał jej smak.
Nie przewidziała, że właśnie dziś
Ich usta złączą się w kolor krwi.
Przez tyle lat na skórze miał jej smak.

Kochany poznaj ten pan
Pomagał mi, gdy byłeś tam.
Pod drzwiami nocą stał, jak stróż,
Gdy ja nie mogłam spać.
Lecz w ani jedno słowo jej
Nie wierzył po latach trzech
Spędzonych tam, gdzie każdy dzień
Wygląda, jak świata zmierzch.

Skąd mogła wiedzieć, że właśnie dziś
Przyniesie bukiet w kolorze krwi.
Skąd mogła wiedzieć, że tyle lat
Na skórze miał jej smak.
Nie przewidziała, że właśnie dziś
Ich usta złączą się w kolor krwi.
Przez tyle lat na skórze miał jej smak.

Nóż błysnął w bramie, jak w oku łza,
Z drzew ptaki zerwał krzyk.
Kolejny raz w grudniową noc
Ktoś z nurtem rzeki znikł.
W ciasnej ulicy ostatnią z ról
Portowa dziwka gra.
W stukot jej szpil, na strunach trzech
rodzi się melodia ta.

Skąd mogła wiedzieć, że właśnie dziś
Przyniesie bukiet w kolorze krwi.
Skąd mogła wiedzieć, że tyle lat
Na skórze miał jej smak.
Nie przewidziała, że właśnie dziś
Ich usta złączą się w kolor krwi.
Przez tyle lat na skórze miał jej smak.

Film został usunięty.
Tagi: ja The Cuts
14.02.2012 o godz. 00:23


Siedzę.
Głowa krąży mi gdzieś w przestworzach ,bo na pewno na miejscu jej nie mam.
Z każdym gryzem TWIXa i łykiem herbaty czuję się bardziej nieobecna.
Losowe piosenki idealnie dopasowują się do mojej dzisiejszej egzystencji.
Twój urok osobisty przestał na mnie działać. Czuję się odczarowana.

Wtorkowy wypad na piwo dla singli wydaje mi się dobrym pomysłem.

Ludzie to kurwy. Kompletny brak tolerancji na ludzkie upośledzenia.
Dziękuję. Dobranoc.


Nieopisany tłok, że nie zmieścisz i pół szpilki
W każdy wieczór w Cafe Sztok - tu
Z miłości jeden się wiesza gość na strunie fortepianu
W Cafe Sztok mija tak dzień za dniem
Każdy może umrzeć dziś
W szal czarny go zawinie śmierć w Cafe Sztok

Dzisiaj też wysiądą z cyjankiem pod plombą
Podjeżdża cicho pod Cafe Sztok
Radiotaxi Kres o numerze bocznym 2407
Pod Cafe Sztok szofer nie wydaje reszty
Każdy może umrzeć dziś
Szarym Oplem go przywiezie śmierć pod Cafe Sztok
11.02.2012 o godz. 22:06
dlaczegotaktusmiesznie
Jestem Twoją klątwą i przekleństwem
Skąd: Polska
O mnie: "Dziewczyno o chłopięcych sutkach nie do twarzy nam dziś w smutkach"
statystyki
sekcja użytkownika
"When we were young the future was so brigh"